Czy zaburzenia erekcji można wyleczyć?

Kłopoty z erekcją ma co dziesiąty mężczyzna w Polsce. Większość z nich ma od 40 do 60 lat.
Zaburzenia wzwodu rzadko spowodowane są wyłącznie czynnikami organicznymi.

Najczęściej wywoływane są przez wiele powiązanych ze sobą problemów psychicznych, zdrowotnych i niezdrowy styl życia. Znaczenie mają: ogólny stan zdrowia, aktualne i przebyte choroby, wpływ zażywanych leków, tryb życia i nałogi, a nawet starzenie się organizmu. Na przykład cukrzyca nie tylko powoduje osłabienie  libido, ale i zaburzenia erekcji u 40-60% chorych mężczyzn. Inne schorzenia, na które powinieneś zwrócić uwagę to nadciśnienie i miażdżyca.

Zaburzenia erekcji mogą przebiegać na różne sposoby:

1. Pełen wzwód pojawia się podczas wstępnych etapów gry miłosnej, lecz znika lub zmniejsza się przy próbie odjęcia stosunku (przed wytryskiem, jeżeli występuje).

2. Wzwód występuje, lecz tylko wtedy, gdy stosunek nie jest przewidywany,

3. Występuje tylko częściowy wzwód niewystarczający do penetracji,

4. Nabrzmienie prącia nie występuje zupełnie.

 

Jeżeli problem pojawił się nagle, występują u Ciebie wzwody nocne, poranne i spontaniczne, masz erekcję podczas oglądania filmów, pism erotycznych, a nie możesz jej osiągnąć w czasie trwania stosunku – najprawdopodobniej zaburzenie związane jest z funkcjonowaniem psychicznym. Być może wpływ na Twoje funkcjonowanie w seksie mają konflikty z partnerką?  Inne prawdopodobne przyczyny to zanik atrakcyjności osoby, z którą uprawiasz seks, rutyna we współżyciu, lęk przed niezaspokojeniem oczekiwań i potrzeb kobiety . Pomocne może okazać się powolne budowanie związku seksualnego oraz cierpliwość i zrozumienie ze strony partnerki. Weź pod uwagę, że ukrywanie problemów niczego nie zmieni, natomiast szczera rozmowa i przyznanie się do kłopotów seksualnych obniży Twój lęk i napięcie.

Zaburzenia erekcji wywołane przyczynami organicznymi mają wolny początek i stopniowo się nasilają. Znacznie zmniejsza się także występowanie wzwodów nocnych, porannych i spontanicznych.

Od tego czym spowodowane są Twoje problemy, będzie zależał wybór metody leczenia. Na szczęście jest ich wiele i zaburzenia erekcji w 90% są uleczalne. Najczęściej stosuje się leki, psychoterapię, urządzenia próżniowe. Najczęściej stosowane leki to Inhibitory fosfodiesterazy typu 5, czyli viagra, cialis, levitra.

Kim są osoby aseksualne?

Jako aseksualne określają się osoby, które nie odczuwają pożądania seksualnego. Dotychczas traktowano to jako zaburzenie, dysfunkcję seksualną, jednak pojawia się coraz więcej głosów by aseksualność uznać za czwartą orientację seksualną.

Orientacja seksualna to trwały emocjonalny, uczuciowy i seksualny pociąg wobec osób określonej płci. Jest ona czymś stałym, i nie jest kwestią wyboru danej osoby. Aseksualność jest więc terminem opisującym osoby, które od zawsze nie odczuwały pragnień, potrzeb seksualnych i nie jest to dla nich przyczyną cierpienia. Biorąc pod uwagę, że żadna orientacja sama w sobie nie jest zaburzeniem, stan ten nie może być wywołany zaburzeniem organicznym ani chorobą somatyczną. Należy odróżnić aseksualność od awersji seksualnej, orientacja ego-dystonicznej, stanów wywołanych chroniczne zmęczeniem, czy nadmiernym stresem. O awersji mówimy gdy sama perspektywa kontaktu seksualnego z partnerem powoduje u danej osoby niechęć, obawę lub lęk w stopniu wystarczającym, by unikać tej seksualnej aktywności. A kiedy dochodzi do seksu, pojawiają się uczucia silnie negatywne i niezdolność do przeżywania przyjemności. W skrajnej postaci awersja seksualna wiąże się z odrazą do wszelkich bodźców seksualnych, niezależnie od osoby partnera. Stan ten często związany jest z przeżyciem traumy seksualnej. Może być także wywołany głębokimi konfliktami między partnerami, negatywnymi doświadczeniami z przeszłości, purytańskim wychowaniem seksualnym. Jest to jedno z najtrudniejszych do wyleczenia schorzeń w praktyce seksuologicznej. Częściej dotyka kobiety. O orientacji niezgodnej z ego mówimy gdy dana osoba nie akceptuje swojej hetero, czy (najczęściej) homoseksualności. Oprócz rezygnacji z realizacji pragnień seksualnych wiąże się obniżoną samooceną, depresją, myślami samobójczymi. Osoby te większość sił wkładają w nieustanne zaprzeczanie swoim pragnieniom, tłumienie ich. Podsumowując, w przeciwieństwie do osób aseksualnych, osoby z awersją seksualną, czy nie akceptujące własnej orientacji, cierpią z tego powodu, mają też olbrzymie trudności ze stworzeniem lub utrzymaniem związku.

 

Historia

Problem pojawił się kilka lat temu podczas badań nad seksualnością Brytyjczyków. 18 000 osób zapytano o ich pociąg fizyczny. Mieli odpowiedzieć czy odczuwają pożądanie do płci przeciwnej, własnej,  obu płci, a może wcale nie odczuwają zainteresowania seksem. Jeden procent badanych (blisko 200 osób) odpowiedział, że „nigdy nie odczuwał pociągu do żadnej z płci”.

Aseksualność wyłoniła się więc przypadkiem w badaniach nad seksualnością. Nie mamy więcej informacji na temat tej grupy osób, przede wszystkim nie wiadomo, z jakiego powodu zadeklarowali oni brak zainteresowania seksem. Do dziś nie przeprowadzono żadnych badań nad osobami określającymi się jako aseksualne.

Czy wypada zapytać partnera czy robił test w kierunku HIV?  Jak to zrobić?

HIV, ludzki wirus upośledzenia odporności atakuje system immunologiczny, zwalczający drobnoustroje i choroby. Systematycznie osłabia go, aż do całkowitego wyniszczenia. Wówczas jesteśmy całkowicie bezbronni wobec kiedyś niegroźnych, banalnych infekcji.

Stan ten to już AIDS, zespół nabytego niedoboru odporności. Z HIV można żyć latami i czuć się dobrze nie dostrzegając żadnych objawów. Osoba nie wiedząca o swoim zakażeniu jest zagrożeniem dla innych. Okres bezobjawowy może trwać od 1,5 roku do nawet 15 lat! HIV możesz zakazić się przede wszystkim podczas stosunków seksualnych bez prezerwatywy, poprzez dostanie się do krwioobiegu zakażonej krwi (głównie podczas dożylnego stosowania narkotyków). Do zakażenia może dojść zarówno podczas stosunków dopochwowych jak i analnych. Podczas seksu oralnego ryzyko jest bardzo niskie, ale nie zerowe. Najbardziej ryzykowny jest seks analny dla partnera biernego. Śluzówka odbytu, wrota przez które wirus dostaje się do organizmu, jest cienka i łatwo ją uszkodzić.  Stąd mit, że HIV/AIDS to głównie problem homoseksualistów. A przecież seks analny uprawiają zarówno pary homo , jak i heteroseksualne. Poza tym uprawianie seksu bez zabezpieczeń z wieloma partnerami wiąże się z zagrożeniem chorobami przenoszonymi drogą płciową bez względu na orientację psychoseksualną. Obecnie nie mówi się już o grupach podwyższonego ryzyka (narkomani, geje), lecz o ryzykownych zachowaniach, niezależnych od tego, do jakiego środowiska czy populacji się należy. Stosunki dopochwowe bez prezerwatywy to druga pod względem ryzyka forma zachowań seksualnych. Przy czym szansa przeniesienia tą drogą wirusa z mężczyzny na kobietę jest około 20 razy większa, niż w drugą stronę. Narządy kobiety ze względu na dużą ilość błony śluzowej, zatrzymywanie płynów, spermy wewnątrz pochwy, stwarzają lepsze warunki dla wniknięcia HIV. Większa jest powierzchnia  i dłuższy czas ekspozycji błon śluzowy na płyn zakaźny (nasienie).

Pamiętaj, że inne choroby przenoszone drogą płciową dodatkowo zwiększają ryzyko zakażenia. Powstające w ich wyniku zmiany na skórze, ranki są dodatkowym zaproszeniem dla wirusa.

Przed zakażeniem uchronić może Cię stosowanie zasad bezpieczniejszego seksu, używanie prezerwatyw, chusteczek lateksowych, wierność jednemu partnerowi, jeżeli oboje jesteście zdrowi.

W dzisiejszych czasach zapytanie partnera o to czy robił sobie test w kierunku HIV nie powinno wiązać się ze wstydem. Przestrzeganie zasad bezpieczniejszego seksu to oznaka dojrzałości i szacunku dla samego siebie. Głupotą byłoby narażanie zdrowia swojego i partnera. Jeżeli decydujesz się na stały monogamiczny związek, a wcześniej mieliście innych partnerów, warto wykonać test. Pamiętajcie, że najlepiej zrobić to nie wcześniej niż 3 miesiące po ostatnim ryzykownym zachowaniu.

Czy istnieje kobiecy wytrysk?

Opisy tego zjawiska znajdują się już w Kamasutrze. Pisali o nim także Galen i Arystoteles. Arystoteles twierdził np. że kobiety i mężczyzn o jasnej cerze charakteryzuje wytrysk znacznie bardziej obfity niż ludzi o cerze śniadej. A przedstawiciele obu płci po wytrysku są zmęczeni.


Do kobiecego wytrysku prowadzi najczęściej stymulacja punktu G. Odkrycie i opisanie przez Grafenberga punktu G zapoczątkowało całą serię badań. Przebadano między innymi gruczoły okołocewkowe (zwane gruczołami Skenego). Okazało się wtedy, iż cewkę moczową kobiety otacza niewielki organ, produkujący specyficzny płyn, zawierający fruktozę i kwaśną fosfatazę. Ten ostatni składnik znajduję się też w męskim nasieniu. Z tego powodu gruczoły Skenego zaczęto nazywać żeńskim odpowiednikiem prostaty. Znajdują się one dokładnie w miejscu opisywanego punktu G. Kobiecy wytrysk jest zjawiskiem kontrowersyjnym, niektórzy negują jego istnienie. Różne źródła podają inne dane, wg badań wytrysk ma osiągać od 10 do nawet 68 procent kobiet. Różnie określa się także ilość wydzielanego płynu, od 3-5 mililitrów, do nawet 15. Fakt, że nie u wszystkich kobiet dochodzi do ejakulacji, wyjaśnia się różnicami w sile skurczu mięśni macicy. U kobiet osiągających wytrysk skurcze mięśnia łonowo-guzicznego podczas podniecenia i orgazmu, są prawie dwa razy silniejsze niż u pozostałych.

Czym różni się transseksualizm od transwestytyzmu?

TRANSSEKSUALIZM jest jedną z form zaburzonej identyfikacji płciowej. Polega na niezgodności między tożsamością płciową, psychicznym poczuciem płci a biologiczną budową ciała i płcią metrykalną.


Transseksualista odczuwa wstręt do swoich narządów płciowych. Uważa że urodził się w nie takim ciele w jakim powinien. Osoby takie są gotowe poddać się długotrwałemu leczeniu, by upodobnić się do pożądanej płci, choć wiąże się to z okaleczeniem ciała, bezpłodnością i przyjmowaniem hormonów do końca życia.

TRANSWESTYTĄ nazwiemy osobę która nosi ubrania przeciwnej płci w celu chwilowego doświadczenia przynależności do przeciwnej płci. Zazwyczaj nie dotyczy to jedynie przebierania się, lecz pełnego kształtowania swojego wizerunku jako osoby płci przeciwnej, wyrażającego się w stroju, makijażu, ozdobach, zachowaniu, sposobie mówienia i poruszania się. Transwestyta ubrany w strój płci odmiennej czuje się kimś innym, transseksualista w takiej sytuacji czuje się sobą. Można powiedzieć że typowy transwestyta posiada dwie osobowości, męską i żeńską. Obie te osobowości są uświadomione. Każda z nich ma własne imię, odmienny głos, sposób poruszania się, preferencje odnośnie strojów.

Nie występuje natomiast. pragnienie trwałej zmiany płci na przeciwną.

Jakie są objawy seksoholizmu?

Mianem seksoholika, erotomana, nazwiemy osobę uzależnioną od seksu. Może się to objawiać b częstą, kompulsywną masturbacją, obsesyjnym fantazjowaniem i spędzaniem wielu godzin na wyobrażaniu sobie seksu, stałym uwodzeniem, wdawaniem się w liczne flirty i romanse, angażowaniem się w seks z anonimowymi partnerami, zaliczaniem kolejnych partnerów, obnażaniem się, gromadzeniem filmów pornograficznych.

Osobą dotkniętą tym uzależnieniem może być każdy, niezależnie od wykształcenia czy pochodzenia społecznego. Erotoman cierpi z powodu utraty kontroli  nad swoimi zachowaniami seksualnymi, z powodu obsesji i poczucia bezsilności. Im bardziej próbuje się powstrzymać, tym bardziej zachowania wymykają mu się spod kontroli. Seks jest dla takich osób sposobem radzenia sobie z problemami. Potrzebują coraz więcej coraz intensywniejszych doznań. Jak w każdym uzależnieniu stopniowo narasta poczucie utraty siebie i własnego życia. Pracę, przyjaźnie, rodzinę, czy finanse – wszystkie te dziedziny dotyka brak kontroli. Najdotkliwsze są koszty emocjonalne. Seksoholicy często odczuwają pogardę do siebie i wstyd. Czują się winni z powodu tego co zrobili swoim bliskim. Podczas leczenia z uzależnienia od seksu erotomani muszą zmierzyć się z unikaniem rzeczywistej bliskości. Uczą się też jak odzyskać kontrolę nad swoim życiem oraz nowego odczuwania i rozumienia swojej seksualności.

Czy depresja może mieć wpływ na mój seks?

Stany depresyjne prowadzą do obniżenia potrzeb seksualnych lub całkowitego ich wygaszenia. Niekiedy osoba chora a depresję nie może odbyć stosunku, gdyż nie dochodzi do wystąpienia erekcji, czy rubrykacji. W innych wypadkach chory nie wykazuje w ogóle zainteresowania kontaktem seksualnym. Po wyleczeniu depresji popęd seksualny zwykle szybko wraca do normy.


Czasami także leki przeciwdepresyjne przyczyniają się do powstania różnych dysfunkcji seksualnych, np. trudności w osiągnięciu orgazmu. Czasami też obniżają siłę potrzeby seksualnej. Na szczęście jest kilka sposobów by sobie z tym poradzić. Można obniżyć dawkę leku lub planować aktywność seksualną uwzględniając porę przyjmowania leku (np. przyjmowanie wieczornej dawki leku po odbyciu stosunku płciowego). Niekiedy zmienia się przyjmowany antydepresant na lek o innym profilu farmakologicznym. Kolejne metody to tzw wakacje lekowe – przerwa w przyjmowaniu leku na 1-2 dni oraz dołączenie leku poprawiającego funkcjonowanie seksualne.

Czy stres może wpływać na seks?

Stres jest to stan organizmu, w którym doszło do zachwiania równowagi między jego zasobami a obciążeniami którym jest poddawany. Brak równowagi między naszymi zasobami, a wymaganiami środowiska ma miejsce także wtedy, gdy nasze zasoby, potencjalne możliwości są duże, a wymagania niskie.

Mówimy wtedy o stresie negatywnym. Obie sytuacje mogą prowadzić do chorób o charakterze stresogennym. W naszym społeczeństwie stres związany jest najczęściej z pracą zawodową, przeciążeniem obowiązkami, sytuacją życiową i materialną. Zjawisko to występuje jednak we wszystkich grupach społecznych, niezależnie od miejsca zamieszkania, pozycji zawodowej. Jest to stan alarmu dla organizmu. Gdy przekroczy naszą odporność, utrzymuje się zbyt długo, rozwijają się zaburzenia psychosomatyczne. Sposoby reagowania w trudnych sytuacjach można umownie podzielić na osiem głównych strategii:

- konfrontacja (spróbuję coś zmienić)

- dystansowanie się (najlepiej o tym wszystkim zapomnieć)

- opanowanie się (próby kontroli uczuć)

- przypisywanie sobie odpowiedzialności (mój błąd)

- czekanie na cud

- poszukiwanie wsparcia i pomocy innych osób

-  opracowanie strategii działania

- pozytywne przewartościowanie sytuacji (czegoś mnie to nauczyło itp.)

Nie wszystkie z nich są jednakowo dobre, użyteczne. Czekanie na cud rzadko przynosi pozytywne efekty. Z drugiej strony ciągła konfrontacja gdy nie mamy szans i możliwości wpłynąć na przebieg wydarzeń to strata sił.

 

Stan ten wpływa na kondycję całego organizmu, także na funkcjonowanie seksualne. Życie w napięciu, niezdrowe odżywianie, alkohol i papierosy, po które sięgamy by choć na chwilę się odprężyć, przyczyniają się do rozwoju różnego rodzaju zaburzeń seksualnych. Z drugiej strony to problemy z erekcją, osiągnięciem orgazmu itp. mogą być dla danej osoby źródłem stresu. Jesteśmy różni i inaczej reagujemy, część osób gdy ma problemy w pracy, jest przemęczona i reaguje zobojętnieniem, nawet niechęcią do seksu. Inni za pomocą intensywniejszych niż zwykle stosunków będą próbowali rozładowywać napięcia. Zależy to od wrodzonych cech temperamentalnych. Długotrwały stres może przyczynić się do rozregulowania układu neuroendokrynnego. U mężczyzn może to spowodować hiperprolaktynemię, co z kolei wiąże się z zaburzeniami seksualnymi, a nawet bezpłodnością. Do problemów seksualnych w związkach bardzo często przyczyniają się codzienne problemy, np. mieszkaniowe, zmiana pracy, niedobór snu.

 

Jak sobie pomóc?

Bardzo ważne jest posiadanie wsparcia w trudnych chwilach, najlepiej gdy jest to wyrozumiały partner, który dostrzega problemy w funkcjonowaniu seksualnym i pomoże je przezwyciężać. Przystępując do rozmowy na ten temat, pamiętajmy, że szalenie ważne są takt, cierpliwość, czułość i otwartość. Często dana osoba próbuje ukrywać problem, ponieważ obawia się reakcji partnera, a samo zapewnienie, że jest się akceptowanym i kochanym wpływa na poprawę funkcjonowania w roli kochanka/kochanki. Poczucie bliskości uodparnia na stres i trudności, z którymi musimy się mierzyć.

Jak działa pigułka gwałtu i jak się przed nią ustrzec?

Jako tzw. pigułka gwałtu wykorzystywane są różne substancje, najczęściej rohypnol, GHB, ketamina i klonidyna. Występują ona w różnych postaciach, proszku, płynu, tabletek. Najczęściej łatwo rozpuszczają się w napojach czy drinkach. Mogą nie mieć zapachu i smaku. Nie zmieniając także koloru czy smaku drinka są trudne do wykrycia. Po 72 h substancje te mogą być już niewykrywalne w organizmie.


Rohypnol jest lekiem stosowanym w przy zaburzeniach snu. Podawany w normalnych dawkach rozluźnia mięśnie, łagodzi lęki. Działa nasennie i uspokajająco. Alkohol wzmaga jego działanie.. W większych dawkach powoduje utratę pamięci, 7-8 godzinne śpiączki. Działa bardzo szybko, już po około 20 minutach.

 

GHB (kwas 4-hydroksybutanowy) to narkotyk wynaleziony prawdopodobnie w latach sześćdziesiątych. W mniejszej dawce działa odprężająco. Większa ilość wywołuje śpiączkę. Szczególnie niebezpieczny jest w połączeniu z alkoholem.

 

Klonidyna to lek stosowany w leczeniu nadciśnienia tętniczego.

Ketamina  to substancja wynaleziona w latach sześćdziesiątych i do dziś stosowana w medycynie weterynaryjnej. Ma działanie uspokajające i przeciwbólowe. Stosowana jest także jako narkotyk. Działanie zależy od dawki. W większej dawce zaburza postrzeganie czasu, otoczenia. Blokuje receptory odpowiadające za pamięć. Może także wywołać stan katatonii, kiedy człowiek przez kilka godzin siedzi nieruchomo i nie jest zdolny do kontaktu z otoczeniem czy wykonania jakiegokolwiek ruchu.

 

Jak uniknąć zagrożenia?

Przede wszystkim pilnuj swojego drinka. Nie zostawiaj go na barze gdy idziesz tańczyć, ponieważ właśnie w tym momencie ktoś może Ci czegoś dosypać. Jeżeli go zostawiłaś, już go nie pij. Nie przyjmuj także napojów od nieznajomych osób. Istnieją specjalne testy wykrywające obecność GHB i ketaminy. Możesz zabierać je ze sobą do klubu. Kiedy poczujesz się dziwnie, słabo, sennie poproś kogoś znajomego by wrócił z Tobą do domu. Jeżeli Twój stan będzie się nasilał, nie wahaj się zadzwonić po pogotowie.

Na czym polega fetyszyzm?

Fetyszyzm jest zaburzeniem preferencji seksualnych. Polega na preferowaniu jakiegoś konkretnego przedmiotu czy części ciała, są one niezbędne aby osiągnąć orgazm. Nazwa ta wzięła się prawdopodobnie od portugalskiego feitici, co oznacza czary, urok, powab. Fetysz jest więc czymś pożądanym, czczonym.


O tym czy dana preferencja jest zaburzeniem, czy jedynie urozmaiceniem życia seksualnego decyduje między innymi to czy występuje ona zawsze, przy każdym kontakcie, czy jest przez nas akceptowana, czy przeciwnie – przyczynia się do cierpienia. Kiedy Twoje upodobania seksualne powodują zablokowanie możliwości zakochania się lub stworzenia związku partnerskiego, zastanów się czy nie zgłosić się do terapeuty. Z drugiej strony pojedyncze zachowania perwersyjne mogą występować u osób, które nie są perwersyjne. Jeżeli dla obojga partnerów seksualnych dany przedmiot jest atrakcyjny, podniecający, jego wykorzystanie może być przyjemnym dodatkiem. Niestety, jeżeli dany fetysz działa tylko na jednego partnera, druga strona może poczuć się potraktowana przedmiotowo, mniej istotna niż wysokie szpilki czy pończochy. A fetyszysta za nic nie będzie chciał z nich zrezygnować.

Praktycznie każda część ciała czy przedmiot mogą stać się fetyszem. Wówczas bez jego obecności  nie jest możliwy stosunek, ani nawet masturbacja. To on sprawia, że szukamy partnerów o ściśle określonych cechach, krótkich włosach, wyłącznie niskich, czy mocnym owłosieniu.  Jak do tego dochodzi? Nie zawsze udaje się to wytłumaczyć na podstawie odruchu warunkowego. Czasami bardzo trudno znaleźć okoliczności, które doprowadziły do skojarzenia danego bodźca z podnieceniem seksualnym. Bardzo popularnym fetyszem są stopy. Np. w Chinach kobieca stopa jest uważana za bardziej seksowną część ciała niż nogi, czy piersi. Mogą to być także włosy, ubranie, określony rodzaj bielizny, cokolwiek co z jakichś powodów umożliwia danej osobie osiągnięcie zaspokojenia seksualnego. Oczywiście każdy ma jakieś preferowane typy urody i charakteru potencjalnego partnera, ale dla fetyszysty liczy się jedna wyizolowana cecha. Osobowość, pozostałe części ciała nie mają znaczenia. Właściwie mogłyby nie istnieć. Ogranicza to repertuar zachowań seksualnych, a może i uniemożliwiać nawiązanie więzi emocjonalnej z partnerem seksualnym.

 

Szczególnym rodzajem fetyszyzmu jest narcyzm. Źródłem podniecenia seksualnego jest własne ciało, własny penis, podziwianie swoich cech psychicznych.  Może to być związane z zaburzeniem rozwoju, niedostatecznie wykształconą zdolnością do pokochania drugiego człowieka. Narcyz może stworzyć związek, ale tylko z kimś, kto darzy go podziwem i uwielbieniem. Właściwie nie kocha partnera, tylko jego podziw, jego miłość do narcyza, potwierdzającą atrakcyjność fetyszysty. Orgazm przeżywany przez partnera będzie odbierał jako potwierdzenie swoich wyjątkowych umiejętności seksualnych. Podniecenie partnera traktuje jako dowód swej urody. Prowadzi to do spłycenia kontaktów interpersonalnych, izolacji.

Czy masturbacja świadczy o zaburzeniach?

Poglądy na jej temat radykalnie się zmieniały w ciągu ostatnich lat. Do 1968 roku znajdowała się na liście chorób psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (APA). Jeszcze w XIX wieku uważano, że masturbacja prowadzi do ślepoty, rozmiękczenia kości.

Kobiety „leczono” z niej usuwając łechtaczki. Do dziś według Kościoła katolickiego stanowi ona poważne nieuporządkowanie w dziedzinie moralnej i zalicza się do grzechów ciężkich. W środowiskach medycznych kiedyś uważana za dewiację, dziś za coś jak najbardziej naturalnego. Najczęściej kojarzona z okresem dorastania, jako przejściowa rozwojowa forma raczenia sobie z napięciem seksualnym. Już kilkuletnie dzieci próbują odkrywać w ten sposób własne ciało i jego funkcje. Masturbują się także osoby dorosłe, także będące w związkach i prowadzące udane życie seksualne. Bywa substytutem kontaktów seksualnych  dla osób mających trudności w znalezieniu partnera czy obawiających się porażki w łóżku.

 

Kiedy może stać się problemem?

To w jaki sposób się masturbujesz może zaważyć na przyszłych kontaktach seksualnych. Szczególnie dotyczy to kobiet. Jeżeli na przykład pobudzasz się strumieniem wody pod prysznicem, zawsze w ten sam sposób, odruch ten może się utrwalić (zespół Havelock-Ellisa). Oznacza to, że tylko za pomocą dokładnie takiej samej stymulacji możliwe jest osiągnięcie orgazmu. Partnerowi będzie niezwykle trudno zapewnić Ci zbliżone doznania.

Poza normę wykracza także sytuacja kiedy masturbacja staje się uzależnieniem. Zabiera coraz więcej czasu i jest przedkładana nad kontakty z drugim człowiekiem. Zaburzeniem jest masturbowanie się kompulsywne. Autostymulacja nie służy wtedy rozładowaniu napięcia seksualnego, ale ma charakter nerwicowy. Dana osoba w ten sposób radzi sobie z niepokojami i lękami.

 

Korzyści

Nieznajomość własnego ciała i jego reakcji jest najczęstszą przeszkodą w osiągnięciu orgazmu. Trening masturbacyjny jest czasami zalecany pacjentom jako droga do przyjęcia swojej seksualności jako czegoś dobrego, naturalnego, odbierania przyjemności bez poczucia winy i wstydu. Uwaga poświęcana własnemu ciału pozytywnie wpływa na poczucie własnej atrakcyjności.  Poza tym ćwiczenie mięśni dna miednicy wpływa pozytywnie na odczucia seksualne kobiety. Mężczyzna poznając za pomocą masturbacji swoje reakcje seksualne może lepiej panować nad momentem osiągania orgazmu. Jest to wykorzystywane w terapii wytrysku przedwczesnego.

 

Czym jest płeć psychiczna?

Ile płci?

Wydawać się może, że płeć mamy jedną – kobieta, mężczyzna. Ten prosty podział przestaje być tak oczywisty, gdy weźmiemy pod uwagę, że badacze wyróżniają aż dziesięć rodzajów płci! Każdy z nas posiada: płeć chromosomalną (genotypową), gonadalną, płeć wewnętrznych narządów płciowych, płeć zewnętrznych narządów płciowych, fenotypową, hormonalną, metaboliczną, socjalną, mózgową i wreszcie płeć psychiczną.


Płeć psychiczna, gender, to kształtowana przez społeczeństwo i kulturę tożsamość płciowa. Według Światowej Organizacji Zdrowia są to stworzone przez społeczeństwo role, zachowania, aktywności i atrybuty jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet. Potocznie pojęcia „męskość” i „kobiecość” używane są dla określenia obserwowalnych właściwości i zachowań związanych z płcią, zgodnych ze panującymi stereotypami. Każdy jako dziecko uczy się definicji kobiecości i męskości obowiązujących w danym społeczeństwie – tego jak kobieta czy mężczyzna ma wyglądać, jaki zawód wykonywać itp. Płeć psychiczną można też opisać jako identyfikowanie się z kobietami lub mężczyznami, spontaniczną gotowość do posługiwania się wymiarem płci w odniesieniu do siebie i świata.

 

Kształtowanie się płci psychicznej

Za początek oddziaływań środowiska można przyjąć zawołanie „to dziewczynka”, czy „to chłopiec” przy urodzeniu się dziecka. Od tej chwili dziecko wychowuje się według standardów męskości i kobiecości przyjętych przez otoczenie. Dziewczynki będą ubierane na różowo, chłopcy na niebiesko. Jednak noworodek nie jest psychoseksualnie neutralny, wpływy najbliższego otoczenia, identyfikujące nowo narodzonego człowieka jako osobnika przynależnego do jednej płci, nie mają znaczenia decydującego. Granice identyfikacji wyznacza natura. Schematy świadomości płciowej zaczynają się tworzyć już wkrótce po urodzeniu, między innymi na podstawie obserwacji. Chociaż każdy sam na własny użytek wytwarza koncepcje tego, co to znaczy być mężczyzną, czy kobietą, to wielki wpływ na te schematy ma otoczenie społeczne. Nawet poprzez zabawy jakie oferujemy dzieciom, uczymy je określonych ról i postaw. Dziewczynki bawiąc się lalkami, w dom, uczą się, że ich rolą jest przede wszystkim dbanie o innych. Dla chłopców zarezerwowane są zabawy związane z eksplorowaniem przestrzeni, czy rozwiązywaniem problemów (gry w wojnę, rozmontowywanie drobnych przedmiotów czy urządzeń). Przyjmuje się, że około 5 roku życia identyfikacja płciowa zostaje zasadniczo ukształtowana. Jeżeli wcześniej, na etapie życia płodowego wystąpiła jakaś nieprawidłowość w procesie płciowego różnicowania, to w tym krytycznym okresie wzmacnia się lub łagodzi. Około 5 roku życia dzieci wkraczają w etap zwany „rozwojowym seksizmem”, co przejawia się zabawami tylko z dziećmi tej samej płci, wybieraniem zabawek, gier przypisywanych danej płci.

 

 

Stereotypy czy biologia?

Postępujące w trakcie wychowania zróżnicowanie męskiej i żeńskiej identyfikacji płciowej oraz akceptacja ról powinny się stopniowo pogłębiać w okresie dojrzewania, aż do wieku dojrzałości. Wiążą się one z grupami cech i repertuarem zachowań przypisywanych mężczyznom lub kobietom. Prawdziwy mężczyzna ma być niezależny, mało emocjonalny, stanowczy, silny, dominujący. Cechy kojarzone w naszym kręgu kulturowym z kobiecością to uczuciowość, troskliwość, uległość, zdolność do poświęceń, uczynność i opiekuńczość. Od dziewczynki oczekuje się, że wpisze się w ten model. Istnieją cechy, które z większą częstotliwością występują u mężczyzn lub u kobiet, jednak nie istnieje żadna cecha psychiczna, którą można by przypisać wyłączne jednej płci. Nie jest także możliwe wskazanie z naukową dokładnością tego co „typowo męskie” czy „typowo żeńskie”. Może nie warto więc ograniczać wyrażania siebie tylko do tego co „męskie” lub „kobiece”? Stereotypy zawsze są uproszczeniem, także te dotyczące płci, czasami usilne dopasowywanie się do szablonu przynosi wiele cierpienia. Kobiety nie są jednorodną grupą, podobnie mężczyźni, każdy jest indywidualnością i ma prawo do własnej drogi. Wiele kobiet nie zgodzi się ze stwierdzeniem, iż jedynym sensem ich życia jest troska o innych. Nie uważają też, że są za słabe, za bierne, czy za dobre, aby sprawować kierownicze stanowiska, zajmować się polityką, samodzielnie stanowić o swoim życiu.

Kiedy najlepiej przeżyć ten „pierwszy raz”?

Nie istnieje jakiś jeden, uniwersalny i optymalny dla wszystkich moment na ten „pierwszy raz”. Z badań prof. Zbigniewa Izdebskiego wynika, że statystyczny Polak inicjuje około 18 roku życia. Dla jakości późniejszego życia seksualnego znaczenie ważniejsze od tego kiedy rozpoczniemy współżycie, jest to jaki będzie ten pierwszy stosunek.


Jest to przecież jedno z najbardziej znaczących wydarzeń w życiu każdego z nas. Duże znaczenie ma oczywiście osoba partnera oraz łącząca nas z nim relacja, to czy rozumiemy i akceptujemy siebie wzajemnie. Nie decyduj się na seks jeśli: nie jesteś pewnien/pewna czy tego chcesz, masz wątpliwości czy jest to właściwa osoba! Presja rówieśników, ciekawość, czy przekonanie, że wszyscy już to robią są najczęściej wymienianymi powodami rozpoczęcia życia seksualnego. A przecież do dzielenia się intymnością powinno skłaniać przede wszystkim zaangażowanie emocjonalne. Zanim się zdecydujesz rozważ, czy da Ci to szczęście, spełnienie, czy kłopoty i wyrzuty sumienia. „Pierwszy raz” będzie miał wpływ na Twoje dalsze życie seksualne. Według profesora Lwa – Starowicza u kobiet zdolność do osiągania orgazmów związana jest z pozytywnym przebiegiem inicjacji.

 

po drinku…

Próby dodania sobie odwagi za pomocą alkoholu czy narkotyków to fatalny pomysł! Konsekwencje takiego seksu mogą być dla ciebie wyjątkowo nieprzyjemne, w stanie upojenia możesz nie pamiętać o zasadach bezpiecznego seksu, czy posunąć się do zachowań, których na trzeźwo nie akceptujesz. Seks w stanie upojenia alkoholowego lub odurzenia narkotykami zawsze jest ryzykowny. Mężczyzna może nie pamiętać o nałożeniu prezerwatywy, kobieta o użyciu środka plemnikobójczego, mogą też zrobić to nieprawidłowo. Po alkoholu i narkotykach łatwo  zlekceważyć niebezpieczeństwo, zarówno zarażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową i niepożądanej ciąży.

 

antykoncepcja, jak prawidłowo używać prezerwatywy?

Pierwszy raz wiąże się z ogromnymi emocjami, warto więc zawczasu pomyśleć o ewentualnych konsekwencjach i odpowiednio się przygotować. Zastanówcie się czy ewentualna ciąża byłaby życiową tragedią, czy tylko skomplikowałaby pewne sprawy? Zanim rozpoczniecie życie seksualne zapoznajcie się z dostępnymi metodami antykoncepcji. Stosunek przerywany nią nie jest! Brak wytrysku nie gwarantuje bezpieczeństwa. W fazie silnego podniecenia poprzedzającej orgazm wydzielany jest preejakulat, który może zawierać znaczne ilości plemników. Stosunek przerywany oprócz niechcianych ciąż przyczynia się także do  powstawania zaburzeń seksualnych. Z powodu braku odpowiedniej edukacji seksualnej, do tej pory funkcjonuje wiele mitów, a młodzi ludzie przekazują sobie nieprawdziwe informacje. Niektórzy są przekonani, że nie można zajść ciążę przy pierwszym stosunku. Nie jest to prawdą. Jeżeli kobieta jest akurat w okresie płodnym, to, oczywiście, może dojść do zapłodnienia. Antykoncepcja jest wspólną odpowiedzialnością partnerów seksualnych. Najskuteczniejszą metodą są do tej pory pigułki antykoncepcyjne. Jeżeli dziewczyna do tej pory nie była u ginekologa, jest to najwyższy czas. Poza niechcianą ciążą należy się zabezpieczyć przed możliwością zakażenia HIV i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową używając prezerwatywy. Jest to jedyna dostępna metoda męskiej antykoncepcji. Bardzo ważne by użyć jej prawidłowo, źle nałożona może np. pęknąć. Opakowanie należy otwierać ostrożnie i delikatnie, by nie uszkodzić prezerwatywy. Nie poleca się używania do tego nożyczek! Ściskając koniec prezerwatywy usuniesz zgromadzone w niej powietrze. Następnie nałóż prezerwatywę i delikatnie rozwiń ją na całą długość członka. Zakłada się ją na członek w stanie wzwodu, zanim nastąpi jakikolwiek kontakt fizyczny między partnerami. Gdy po wytrysku nasienia chcesz wycofać członek, przytrzymaj prezerwatywę, aby zapobiec jej zsunięciu się. Przy następnym stosunku należy nałożyć nową prezerwatywę. Wyżej wymienione zasady wydają się oczywiste, jednak ich nieznajomość przyczyniła się już do wielu „wypadków”.

Dlaczego kobiety czują się winne gwałtu?

Z ankiety przeprowadzonej ostatnio w Wielkiej Brytanii, wynika, iż ponad połowa kobiet uważa, że ofiary gwałtu są w niektórych przypadkach same sobie winne.


Według 10% badanych tańczenie w wyzywający sposób, flirtowanie, noszenie skąpych ubrań to zachowania czyniące kobiety współodpowiedzialnymi za gwałt. Aż co czwarty badany twierdził, że kobieta jest sama sobie winna, jeśli udała się z mężczyzną do domu. A 14% ankietowanych uważało, że większość oskarżeń o gwałt jest nieprawdziwa. Ankieta ujawniła także, że 30% mężczyzn uważa, że zmuszenie do seksu swojej partnerki nie jest gwałtem. 13% przyznało się do odbycia stosunku seksualnego z kobietą pijaną do nieprzytomności, nie wiedzącą nawet co się wokół niej dzieje. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego winimy ofiary a nie sprawców? Przyczyn jest co najmniej kilka:

  1. Stereotypy na temat gwałtu, np.

„Wszyscy wiedzą, że gdy kobieta mówi NIE, naprawdę myśli TAK”. Jest to fałsz. Gdy kobieta mówi NIE, ma na myśli dokładnie to co mówi – NIE.

„Kobiety gwałcone to te, które miały złą opinię, piły alkohol, były wyzywająco ubrane.” W ten sposób mężczyźni dopuszczający się przestępstwa usprawiedliwiają i swój czyn. Nie ma usprawiedliwienia dla przemocy.

  1. Kobietom trudno przychodzi wyrażanie złości, nawet gdy jest ona w pełni uzasadniona. Podczas wychowywania wzmacniano u nich takie cechy jak uległość, dbanie o relację, poświęcanie siebie dla innych. Często swoją w pełni usprawiedliwioną złość, a nawet wściekłość czy agresję, kierują na siebie. Prowadzi to do depresji, niekiedy myśli samobójczych.
  2. Winiąc ofiary, same możemy poczuć się bezpieczniej – „Na ryzyko gwałtu narażone są osoby prowokujące, nie stroniące od rozrywek, ja taka nie jestem, mnie to nigdy nie spotka”.
  3. W naszej kulturze odpowiedzialnością za zachowania seksualne mężczyzn, podejmowane przez nich decyzje, obarcza się kobiety. I tak kobieta zdradzana może usłyszeć, że prawdopodobnie była oziębła, przestała dbać o własną atrakcyjność. Osoba, wobec której zastosowano przemoc, również może spotkać się z krzywdzącymi opiniami na własny temat. Będzie określana jako osoba, w najlepszym wypadku, nieostrożna, nieodpowiedzialna, ale być może też wulgarna, prowadząca nieuporządkowane życie seksualne, manipulująca i mściwa – jeśli zdecyduje się wnieść sprawę do sądu.

 

Sytuacja ta wynika w ogromnym stopniu z braku edukacji seksualnej w Polsce.

Jak może wyglądać seks po narkotykach?

Narkotyki niewątpliwie wpływają na seksualność. Na początku może się wydawać, że potęgują doznania, podnoszą libido czy sprawność seksualną, jednak ostatecznie zawsze mają negatywny wpływ na funkcjonowanie człowieka, w tym na seks.

Regularne palenie marihuany wpływa na obniżenie się poziomu testosteronu. Jako dodatek THC może potęgować doznania wzrokowe, dotykowe. Z racji swoich właściwości uspokajających, bywa wykorzystywane przez mężczyzn mających problem z przedwczesnym wytryskiem do wydłużenia czasu aktu seksualnego. Używane regularnie, marihuana obniża popęd.

Heroina powoduje spadek odczuwania podniecenia seksualnego. Może też powodować problemy z utrzymaniem erekcji i osiągnięciem orgazmu. Kobiety zażywające heroinę mają problemy z niedostatecznym nawilżeniem pochwy.

Amfetamina z kolei, wzmaga podniecenie seksualne i opóźnia moment osiągnięcia wytrysku. Może osłabiać działanie tabletek antykoncepcyjnych, a przy dłuższym stosowaniu może powodować impotencję. Jako, że stymulanty zwiększają ciśnienie krwi i przyśpieszają rytm serca, w połączeniu z silnym podnieceniem mogą spowodować zawał.

Narkotyki często są używane po to by zaspokoić potrzebę przyjemności, dokonać redukcji zahamowań seksualnych, zneutralizować lęk wobec drugiej płci, czy z powodu zaburzeń identyfikacji z rolą płciową.

Kiedy rozmiar członka odbiega od normy?

Mikropenis to członek, który ma od 2 do 4 cm. Jest to stosunkowo rzadki problem, jego przyczyny nadal są dość niejasne. Wśród możliwych przyczyn wymienia się: zaburzenia w wydzielaniu hormonów androgennych w płodowej fazie rozwoju, niedorozwój jąder, ciał jamistych, różnorodne zaburzenia hormonalne.


Mikropenis może także być objawem wad wrodzonych powstałych na podłożu genetycznym, ale i skutkiem patologicznej otyłości. Jest to jedna z najpoważniejszych możliwych wad budowy męskich narządów płciowych. Uderza w poczucie wartości, męskości, sprzyja poczuciu bycia gorszym, innym, unikaniu kobiet.

W życiu dorosłym mężczyźni borykający się z tym problemem występuje niekiedy apatia seksualna, czy całkowita rezygnacja z życia seksualnego. Wynikają one z poczucia małej wartości. Mikropenis powoduje wiele trudności w codziennym życiu, zahamowania, np. unikanie rozbierania się przy innych, unikanie kontaktów intymnych. Bardzo często próby współżycia kończą się brakiem satysfakcji, poczuciem zażenowania wobec partnerki. Leczenie może polegać na podawaniu hormonów, czy przeprowadzeniu operacji. Współczesny poziom chirurgii plastycznej umożliwia stosowanie protez członka imitujących normalną budowę. W przeszłości osoby z różnymi wadami budowy były praktycznie w sytuacji bez wyjścia, musiały po prostu pogodzić się z tym stanem rzeczy.

Jakie są najczęstsze problemy seksualne Polaków?

Źródłami problemów seksualnych Polaków wydają się być brak rzetelnej wiedzy, edukacji seksualnej, panujące stereotypy i uprzedzenia. Próbujemy sobie radzić poszukując informacji w prasie, Internecie.

Niestety artykuły na temat seksu, antykoncepcji, często są merytorycznie niepoprawne. Błędem jest dosłowne traktowanie porad zamieszczanych w kolorowych pismach, sprowadzających seksualność do techniki. Nie umiemy też rozmawiać o seksie. Wydawać się może, że nie może być już bliższej osoby niż partner seksualny, a jednak najczęściej nie chcemy, nie potrafimy, a być może nie czujemy potrzeby by rozmawiać swoich potrzebach, fantazjach, pragnieniach z osobą, z którą sypiamy.

Seksualności Polaków towarzyszą też rozmaite lęki: że się nie sprawdzą, lęk przed niechcianą ciążą, zakażeniem wirusem HIV. Ciągle jedną z popularnych metod „antykoncepcji” jest stosunek przerywany. Przyczynia się to nie tylko do niechcianych ciąż, ale i zaburzeń seksualnych. Jesteśmy narodem przepracowującym się, prawie milion Polaków pracuje po 12 godzin dziennie, tyle samo ma więcej niż jedno miejsce zatrudnienia. Aż 80% zostaje w pracy po godzinach. Polacy lubią jeść tłusto, pić wysokoprocentowy alkohol. Stres i przemęczenie obok braku ruchu, używek i niewłaściwej diety są przyczynami znacznego odsetka zaburzeń seksualnych.

 

dysfunkcje seksualne mężczyzn

Około 1,5 miliona mężczyzn w Polsce cierpi z powodu zaburzeń erekcji. Najczęściej są to panowie między 40 a 70 rokiem życia. Ilu z nich szuka pomocy, decyduje się na wizytę u seksuologa czy lekarza? Mniej niż 10%. Zwykle od wystąpienia objawów do wizyty u specjalisty mija pięć lat. Co szósty mężczyzna w różnych okresach swego życia odczuwał lęk przed stosunkiem płciowym. Niemal co trzeci uważa, że wytrysk następuje zbyt szybko aby możliwa była satysfakcja z kontaktu seksualnego.

 

 

seksualność Polek

Zaburzenia seksualne dotykają od 35 do 60% kobiet w Polsce. Najczęściej dotyczą zaburzeń pożądania i podniecenia. Dysfunkcje kobiet wynikają często z braku informacji, problemów w relacji partnerskiej, stresu i przemęczenia związanego z koniecznością łączenia pracy z licznymi obowiązkami domowymi i rodzicielskimi. Niestety większość pań nie sygnalizuje problemów lekarzowi.

Co robić gdy ona nie ma już na to ochoty?

Utrata potrzeb seksualnych jest najczęstszym problemem jeżeli chodzi o zdrowie seksualne kobiet. Dzieje się tak ponieważ na złożoną seksualność kobiety wpływ ma bardzo wiele czynników, między innymi przekaz rodzinny na temat seksualności, wcześniejsze doświadczenia, akceptacja własnego ciała, poczucie atrakcyjności, relacja z partnerem.


Jest to sytuacja bardzo trudna dla Pacjentki i nie pozostaje bez wpływu na jej związek. Jeżeli uważasz, że ten problem może dotyczyć także Ciebie, spróbuj odpowiedzieć sobie na pytania: czego Ty chcesz, czy chciałabyś mieć satysfakcjonujące życie seksualne z partnerem, czy też wolałabyś, żeby on zaakceptował związek bez seksu? Jakie znaczenie ma dla Ciebie ta relacja i jak wyobrażasz sobie siebie i partnera w przyszłości? Warto też zastanowić się czy brak ochoty na seks dotyczy tylko tego konkretnego partnera, czy też myśl o seksie generalnie jest dla Ciebie nieprzyjemna. Jeżeli nadal odczuwasz napięcie seksualne, masturbujesz się, masz sny erotyczne, to problem najprawdopodobniej dotyczy Twojej relacji. Często problemy z pożądanie pojawiają się wtedy gdy któraś ze stron nie jest zadowolona z funkcjonowania związku, gdy czuje, że jej potrzeby nie są w nim zaspokajane. Czy zanim pojawiły się problemy, byłaś zadowolona z Waszej więzi erotycznej? Czy partner zaspokajał Twoje potrzeby seksualne w optymalny dla Ciebie sposób? Być może już wcześniej pojawiały się sygnały o tym, że więź erotyczna nie jest najmocniejszą stroną Waszego związku? Bardzo często problemy z pożądaniem spowodowane są słabą komunikacją, niewłaściwymi technikami seksualnymi, niespełnionymi oczekiwaniami. Wskazana jest wtedy pomoc specjalisty, seksuologa. Po przeprowadzeniu szczegółowego wywiadu, zdiagnozowaniu problemu i jego przyczyn seksuolog może zaproponować terapię o dużym prawdopodobieństwie skuteczności. Są różne możliwości, czasami jest to terapia indywidualna, w innych wypadkach terapia pary.

 

Utrata potrzeb seksualnych często związana jest także z obniżeniem nastroju, może być jednym z objawów depresji. Jeżeli problemy wynikają ze złego stanu psychicznego, stresu, przemęczenia należy skorzystać z pomocy psychologicznej. Istotne jest też to czy przyjmujesz jakieś leki. Niestety, skutkiem ubocznym niektórych leków antydepresyjnych jest osłabienie libido. Także niektóre tabletki antykoncepcyjne mogą powodować osłabienie potrzeb seksualnych.

Od czego zależy moja orientacja seksualna, czy można ją zmienić?

Orientacja seksualna to trwały emocjonalny, uczuciowy i seksualny pociąg wobec osób określonej płci. Wbrew spotykanym do dziś opiniom, nie jest on kwestią wyboru danej osoby, a uwarunkowany jest złożonym wzajemnym oddziaływaniem czynników zarówno biologicznych, jak i środowiskowych oraz poznawczych.


Proces ten zaczyna się już w fazie rozwoju prenatalnego, następnie podlega wpływowi wielu czynników w dalszych fazach życia. Orientacja seksualna, to nie tylko to z kim uprawiamy seks, to całe bogactwo zachowań, emocji, fantazji, a nawet zainteresowań, poziomu samoświadomości, seksualnych i życiowych preferencji, wyborów. Większość seksuologów wyróżnia 3 orientacje: hetero, homo i biseksualną. Żadna z orientacji sama w sobie nie jest zaburzeniem i nie powinna być tak traktowana!

 

aseksualność

Ostatnio mówi się także o aseksualności jako o czwartej orientacji seksualnej. Osoby aseksualne nie odczuwają pożądania seksualnego. Szacuje się, że około 1% populacji nigdy nie odczuwało pożądania w kierunku swojej czy odmiennej płci. Osobą aseksualną nie jest natomiast ktoś, kto posiada potrzeby seksualne, ale z jakichś powodów rezygnuje z ich realizacji (np. lęk, że się nie sprawdzę, celibat z powodów religijnych).

 

biseksualność

Osoba biseksualna może uprawiać seks oraz wchodzić w związki emocjonalne z przedstawicielami obu płci. Może utrzymywać równocześnie związki z mężczyznami i kobietami lub przez długi czas być w związku heteroseksualnym, a następnie związać się z osobą tej samej płci. Wydawać by się mogło, że jest to sytuacja bardzo komfortowa, wszyscy znają żart mówiący o tym, że biseksualność podwaja szanse na sobotnią randkę. Niestety rodzi też wiele problemów. Osoby biseksualne nie znajdują zrozumienia u heteroseksualnej części społeczeństwa („jak to możliwe, że im wszystko jedno”), natomiast homoseksualiści często odnoszą się do nich nieufnie, „biseksualistka porzuci cię dla faceta”, „nie ma facetów bi, tylko tchórze, którzy nie mają odwagi przyznać, że są gejami”.

 

homoseksualność

Odsetek osób homoseksualnych w każdej populacji jest zbliżony i wynosi około 5%. Czy to mało? Te 5% to około 2 mln osób homoseksualnych w Polsce, 1-2 uczniów w trzydziestoosobowej klasie. To, że zachowania homoseksualne występują także u niektórych gatunków zwierząt, a zjawisko homoseksualności występuje od zawsze w historii ludzkości, niezależnie od szerokości geograficznej, świadczy o biologicznym podłożu zjawiska.

 

 

coming out

Orientacja seksualna i zachowania seksualne nie zawsze są ze sobą zbieżne. Wiele osób z różnych powodów żyje zaprzeczając własnej homo, czy biseksualności, ukrywając ją. Osoby homoseksualne niekiedy żenią się/wychodzą za mąż, mają dzieci między innymi po to, aby nikt nie domyślił się kim naprawdę są. Dlaczego tak się dzieje? Geje i lesbijki nie dorastają na księżycu ale w tym samym co my społeczeństwie. Uczą się, że gdy chcemy kogoś obrazić mówimy „ty lesbo”, „ty zboczeńcu”, „homo nie wiadomo”. I także od najmłodszych lat słyszą od ważnych dla siebie osób, rodziców, nauczycieli, że nie są „prawdziwymi mężczyznami”, „powinno się ich leczyć”. Często w końcu sami w to wierzą. Są przekonani, że jako homoseksualiści skazani są na samotność, czy rozwiązły tryb życia, bez szans na stały związek. Nierzadko czują, że zawiedli i rozczarowali rodziców. Często są to osoby wierzące, dla których zachowania homoseksualne są grzechem. Dopóki istniał będzie problem homofobii, irracjonalnego lęku i nienawiści do osób homoseksualnych, takie sytuacje będą miały miejsce. Coming out – Zwrot pochodzący od angielskiego coming out the closet (wyjście z szafy), oznacza ujawnienie swojej orientacji homoseksualnej przed rodziną, przyjaciółmi, czy współpracownikami. Osoby, które dokonały coming outu przyznają, że nie było to łatwe ale mimo wszystko wyzwalające doświadczenie, a życie w ukryciu w ostatecznym rozrachunku wiąże się z większymi kosztami emocjonalnymi.

 

Skoro homoseksualizm nie jest chorobą, to czy można go leczyć?

Mimo, iż w 1973r. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (APA) wykreśliło homoseksualizm ze swojej klasyfikacji chorób, a w 1991 roku to samo uczyniła Światowa Organizacja Zdrowia, do dziś można spotkać się z opiniami, że biseksualizm czy homoseksualizm są zaburzeniami psychicznymi. Hasła te najczęściej wygłaszają politycy, podczas gdy do merytorycznej dyskusji  przygotowani są seksuolodzy, lekarze i psycholodzy.

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne oraz inne towarzystwa naukowe zdecydowanie sprzeciwiają się jakimkolwiek formom leczenia homoseksualizmu. Orientacji seksualnej nie da się zmienić w toku psychoterapii ani oddziaływań medycznych, choć oczywiście można wytrenować daną osobę by żyła zaprzeczając własnej seksualności. Wiąże się to z ogromnymi kosztami emocjonalnymi i może prowadzić do psychopatologii . Badania dowodzą, że tzw terapie naprawcze, prowadzone głównie przez grupy religijne, rodzą liczne zagrożenia dla poddawanych im osób, są to między innymi depresja, problemy z samoidentyfikacją, zachowania autodestrukcyjne. 5 sierpnia 2009 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne przyjęło rezolucję wzywającą psychoterapeutów do nieinformowania pacjentów, że mogą zmienić orientację seksualną poprzez terapię lub pokrewne oddziaływania.